piątek, 16 stycznia 2015

Poszukiwany!

Drodzy koledzy i drogie koleżanki. Jakiś czas temu zaginął mój przyjaciel. Podaje rysopis: mój najlepszy przyjaciel nigdy mnie nie oceniał i zawsze wspierał, w trudnych chwilach potrafił otrzeć łzy i jednocześnie rozśmieszyć. Był ze mną na dobre i na złe. Rozumieliśmy się bez słów. Nigdy by mnie nie skrzywdził i nie pozwalał by ktoś inny krzywdził. Sprawiał że czułam się szczęśliwa i czułam że nie muszę przy nim nikogo udawać, ani niczego udowadniać. Zawsze miał czas by mnie wysłuchać i słuchał. Mówił rownież szczerą prawdę nawet kiedy bolała, jednocześnie zapewniając że pomoże uporać się z problemem. Bardzo tęsknie za moim przyjacielem, był najważniejszą osobą w mym życiu. Jeśli ktokolwiek go widział lub wie gdzie przebywa, powiedzcie mu że tęsknię i że bardzo go potrzebuje, bo bez takiego przyjaciela nic w życiu nie ma dalej sensu...

wtorek, 13 stycznia 2015

13-stego

Dziś jak dobrze zerkniecie w kalendarz, zobaczycie bardzo ważną date dla przesądnych, trzynastego.... Na szczęście, jest to trzynastego wtorek, a nie piątek. Ale czy aby na pewno na szczęście?
Ja przesądna niby nie jestem, niby - bo jak nie zacząć nad tym wszystkim rozmyślać kiedy w drodze do pracy czarny kot przebiega ci drogę...
Ponadto miało nie padać, a patrząc na mnie jadącą ile sił w nogach na rowerze, uciekającą przed deszczem, można mieć jednak trochę wątpliwości, że nie pada. Bo pada i to tak że spodnie mam mokre co już zaliczam do rzeczy nie miłych, które spotkały mnie trzynastego zaraz po tym jak czarny kot przebiegł mi drogę.

A co potem, potem dalej padało, i w chwili kiedy wychodziłam już do domu spowrotem, padało jakby mniej, więc jaki to znów pechowy dzień!? Zaraz, zaraz jeszcze nie skończyłam. Bo jednak może byc pechowy, Od tego całego deszczu prawdopodobnie, zepsół mi sie rower. Nie, nie ja nie mam takiego zwyczajnego roweru, więc jednak jest to możliwe. Mój elktryczny rower, jak sama nazwa wskazuje jest elektryczny, a co lubią elektryczne rzeczy?
Elektryczne rzeczy lubią się psuć. A więc i tak też sie stało z moim rowerem, Niby działał, ale nie do końca przez co moja droga do domu się wydłużyła. Nierozczulajmy się jednak nad tym za długo. Wróciłam do domu, rower trochę podsechł i o dziwo narazie działa. Tfu tfu odpukać w nie malowane.

Czy stało się coś jeszcze dość ciekawego i nieszczęśliwego tego dnia, chyba nie. I mam nadzieje że juz nie stanie, ale tfu tfu, odpukać w niemalowane. Muszę jeszcze iść do weterynarza z psem i obiad zrobić i rachunki zapłacić, tyle jeszcze może sie zdazyć....



Przewracanie oczami

Przewracanie oczami to rzecz naturalna. Przewracamy kiedy nam się coś nie podoba i jesteśmy zmuszeni do zrobienia tego czegoś. Przewracamy jak już nie możemy słuchać głupot które ktoś opowiada. Przewracamy kiedy mamy kogoś dość. Przewracamy oczami jak jesteśmy znudzeni.
Przewracania oczami uczymy się już dość wcześnie. Najczęściej spotykane takie zachowanie obserwujemy od dzieci. Tylko skąd biora to dzieci?


Myslicie że same to wymyslają? A może jedno dziecko wymysśliło przewracanie oczami, a każde kolejne żywcem ściaga od poprzedniego w piaskownicy. A może dzieci podpatrują ten gest u dorosłych. Być może, przecież każdy kiedyś przewraca oczami prawda?

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Biblia

Macie w domu Biblię? A czyta ktoś to wogóle? Jak jak tylko zdobyłam, zaczelam ja czytac i analizowac. Czytalam ja w przód i w tył, a pózniej z nów w tył i znów sie musiałam wracać. To wszytko tyle zajmowało mi wiecznie czasu, że się pogubiłam i nie wiem na której stronie jestem. Wiem jedno, nie jest ona za daleko.

Czasem kiedy modlę się do Boga, a robię to coraz rzadziej, płaczę i szukam odpowiedzi. Wiecie co wtedy słyszę. Przeważnie słyszę bym następnego ranka, na dowolnej stronie otworzyła Pismo Święte i poprostu zaczeła czytać dowolny fragment. A co jest w tym najdziwniejsze? Nie to że coś mi mowi żebym zajrzała do Bibli, a to co w niej znajduję

Jak ktoś jeszcze nie czytał, a szuka odpowiedzi, niech spróbuje tej metody. Zdziwicie się...

Bohater

Kim jest bohater, a kim ktoś kto ma poczucie winy i za wszelką cenę chce ci pomóc. Hmm ciekawe czy jest na to jakieś krótsze, bardziej sprecyzowane słowo. Może natręt... Natrętny bohater.

No więc bohater to osoba która z własnej i nie przymuszonej woli, poprostu z dobrego serduszka pomaga innym. To może być już bohater, prawda, Poprostu bezinteresowna osoba, która nic nie oczekuje od ciebie. A ta druga osoba? Ta druga osoba ma wyrzuty sumienia, najwyrazniej coś zrobila źle i za wszelką cenę próbuje ci pomoc by jakoś zatuszować całe zło, które w stosunku do ciebie zrobila. Fajnie co? Natręt z wyrzutami sumienia. Ale co się dzieje gdy ta pierwsza osoba odrzuca pomoc pseudo bohatera?

Są tacy bohaterzy którzy pomogą ci za wszelką cene, czy chcesz tego czy nie. Tylko jeśli ja nie chcę to chyba to już nie jest bohaterswo, a zwyczajna upierdliowść.

niedziela, 11 stycznia 2015

Tablica

W każdym marnym życiu, przychodzi taki dzień, gdzie sytuacje przyczynowo skutkowe powodują że dopada mnie pytanie - czego do cholery ja chcę w życiu. Siedzisz i się zastanawiasz. Analizujesz błędy z niedalekiej przeszłości. Szukasz rozwiązania, pocieszenia, dobrego słowa od przyjaciela. Ale najbliższym przyjacielem który jest w tej chwili to chrapiący pies. Nie przyjaciółka, nie chłopak, tylko chrapiący pies.
Człowiek czuje się nie potrzebny i opuszczony. Zagubiony w tłoku myśli.  Jedną z nich była nawet chęć zrobienia sobie takiej tablicy ze zdjęciami i aforyzmami, przypominającymi o celeu do którego dążymy. Może powinnam sobie taką zrobic i zerkać na nią każdego dnia. Przypominała by mi czego pragnę i do czego dąże. Tylko ja juz nie wiem do czego dążę.

Moje życie jest jak rorelcoster, wjeżdzasz na górę i spadasz na sam dół, po czym znów wjeżdzasz na górę i tak bez końca. Po pewnym czasie zaczyna sie to robić nudne... Mdłe.'

Może powinnam zrobic taką tablicę? Umieścilabym tam napisy typu " Dasz radę bo jak nie ty to nikt inny za ciebie tego nie zrobi" lub "niepoddawaj się". Co właściwie przyklejasz na taka tablicę? To kim chcesz być i jaki osiągnąc chcesz cel? A co jeśli ktos jest nie zdecydowany i nie wie kim chce być, albo nie ma takich mozliwości by tym kimś sie stać. Ma żyć wiecznie marzeniami bo tak mówi tablica.